Czas czytania: 1 min.

Infrastruktura sieci w codziennym dyskursie rozumiana jest jako ściśle zorganizowane fizyczne systemy wspierane przez trwałe inwestycje w oprogramowanie, sprzęt komunikacyjny i komputerowy. Wraz z innymi infrastrukturami, takimi jak sieci elektryczne, postrzegana jest jako nudne zaplecze, na które zazwyczaj zwracamy uwagę dopiero w momencie awarii.

Dzisiejsze społeczeństwo informacyjne nie osiągnęłoby tak wysokiego poziomu rozwoju, gdyby nie masywne kable ciągnięte po dnie oceanów, dzięki którym funkcjonuje 99% całego ruchu internetowego, czy hiperskalowalne centra danych odpowiedzialne za konsumpcję 2% globalnych zasobów energii. Są to elementy najbardziej złożonego systemu, jaki stworzył człowiek; systemu, o którym zazwyczaj się nie mówi, nie widzi się go ani się o nim nie pamięta.

W obliczu tak ogromnej ignorancji, do której zostaliśmy kulturowo uwarunkowani, rodzą się pytania:

W którym momencie nasza czujność została uśpiona?

W czyich rękach jest dziś internet?

Co doprowadziło do złamania pierwotnej obietnicy symetrii i równości wszystkich osób podłączonych do sieci?

Czy ucieczka w stronę zdecentralizowanych rozwiązań jest dziś możliwa?

* * *

Joanna Murzyn, technologiczna aktywistka. Swoimi działaniami dąży do ustanowienia naszego dobrobytu oraz ochrony zasobów naturalnych priorytetem, który powinien stać się częścią rozważań nad dalszym kierunkiem rozwoju technologii komunikacyjno-informacyjnych. Inicjatorka Instytutu Ekologii Cyfrowej, w ramach którego przeprowadza cyfrowo ekologiczne audyty oraz opracowuje programy edukacyjne i dobre praktyki, które poszerzają świadomość i wspierają procesy zrównoważonej i etycznej digitalizacji.

Powiązane treści